Strona główna / TRAGEDIE TATRZAŃSKIE
    
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKT
GALERIA - ZDJĘCIA
WADOWICE
TATRY
GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE
BESKIDY - JAN PAWEŁ II
BABIA GÓRA
GÓRY WYSOKIE
ROŚLINY I ZWIERZĘTA
LINKI
PROPOZYCJE WYCIECZEK
Noclegi Hotele
Wydawnictwa turystyczne
Samorząd Przewodników
polski
Wypadki w górach, Tatry - Giewont

[ Orla Perć zdjęcia galeria I ] [ Tatry Czerwone Wierchy ]Tragedie Giewont cz 2  ] [ Tragedie Giewont cz 3  ] [ Tragedie Giewont cz 4  ]

 

Akcja ratunkowa TOPR zdjęcia galeria

Tatry akcja ratownicza TOPR galeria zdjęcia

Tatry zdjęcia czarno białe

Tatry Czerwone Wierchy zdjęcia galeria

Dolina Chochołowska otoczenie zdjęcia galeria
         

Tragedie Tatrzańskie - wypadki  
GIEWONT            Michał Jagiełło

          Giewont kusi swą sylwetką, swą imponującą ścianą górującą nad zakopiańską kotliną, swą opinią szczytu najliczniej odwiedzanego w Tatrach przez wycieczkowiczów - łatwo dostępnego od południa, a niebezpiecznego od północy. Przyciąga i odstrasza. Dla wielu młodych staje się górskim wyzwaniem, któremu nie sposób się oprzeć.

        Turyści popełniają na Giewoncie te same od dziesięcioleci błędy. Giewont, góra, którą widać natychmiast po wyjściu z pociągu - jak to ktoś określił - przyciąga przede wszystkim młodzieńców, których beztroska nieświadomość niebezpieczeństw jest odwrotnie proporcjonalna do ich turystycznego obycia.

          Na początku sierpnia 1974 r. dwaj kilkunastoletni chłopcy weszli zwykłą trasą na Giewont; schodząc jeden z nich postanowił iść "na skróty", chciał bowiem udowodnić koledze, który wybrał do powrotu drogę wejściową, że będzie w Zakopanem szybciej od niego. Tak jak tylu przed nim, lekkomyślny młodzieniec znalazł się na Szczerbie i nie bacząc na ustawioną tam tablicę ostrzegawczą rozpoczął swą drogą ku śmierci.

           W tydzień po tym wypadku dwaj autostopowicze zaraz po przyjeździe do Zakopanego wybrali się w Tatry na Giewont. Ponieważ mieli tylko mapę samochodową Polski, nie wdawali się w takie szczegóły jak przebieg szlaków turystycznych, tylko ruszyli Doliną Białego, a potem na przełaj pod północną ścianę Długiego Giewontu. Gdy znajdowali się już w dwóch trzecich wysokości tej porośniętej trawnikami, niemal pionowej ściany, jeden z nich odpadł ponosząc śmierć na miejscu, drugi zaś przytomnie dotarłszy do jako tako wygodnego miejsca pozostał tam i zaczął wzywać pomocy. Zaalarmowani jego krzykami ratownicy wydostali chłopca z opresji. dalej >>>

 

          - 1 - 2 - 3 - 4 - next >>>

 

Tatry strona główna >>>

Przewodnik tatrzański usługi zadzwoń >>>

W górach nr 1 spis treści >>>

Galeria zdjęć tatrzańskich >>>

© Wszelkie prawa zastrzezone     INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: PROMEDIA