Strona główna / nr 1 (3) - ZIMA 2005 / ŁYSICA
    
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKT
GALERIA - ZDJĘCIA
WADOWICE
TATRY
GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE
BESKIDY - JAN PAWEŁ II
BABIA GÓRA
GÓRY WYSOKIE
ROŚLINY I ZWIERZĘTA
LINKI
PROPOZYCJE WYCIECZEK
Noclegi Hotele
Wydawnictwa turystyczne
Samorząd Przewodników
polski
ŁYSICA

[ Góry Świętokrzyskie zdjęcia galeria I ] [ Góry Świętokrzyskie zdjęcia galeria II ] [ Skamieniałości amonity ]


Góry Świętokrzyskie zdjęcia galeria I

Góry Świętokrzyskie z lotu ptaka zdjęcia

Góry Świętokrzyskie GALERIA II

Góry Świętokrzyskie Święta Katarzyna zdjęcia galeria

Skamienieliny amonity zdjęcia galeria
         
GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE Łysica – 612 m. n.p.m.

Kazimierz Micorek

 

Dumna i wyniosła, tajemnicza i piękna, otulona szalem ciemnego boru,

naznaczona gołoborzem. Od najdawniejszych czasów osnuta jest legendami mówiącymi o czarownicach, diabłach i starożytnym zamczysku. Na początku XX wieku stała się symbolem idei krajoznawczych i tęsknot narodowych. Po

lysica.jpg (10.56 Kb)

wielu latach dał temu wyraz Aleksander Janowski mówiąc, że: „odcięci kordonem granicznym od Karpat i Tatr z Łysicy braliśmy miarę gór”… Swoistego uroku dodają jej rozległe gołoborza. Wschodni wierzchołek zwany „Skałką Agaty” posiada grań skalną o długości około 500 m, zbudowaną z kwarcytów, co jest niewątpliwie atrakcją turystyczną w Górach Świętokrzyskich. Urzekała swym pięknem Łysica każdego, kto stanął u jej stóp. Już w roku 1399 przy trakcie leśnym z Wiślicy do Tarczka osiadł jako pustelnik, sławny rycerz polski Wacławek, który po powrocie z wyprawy krzyżowej gdzie w Ziemi Świętej nabił pogan więcej niż trzeba, oddawał się pokucie. W roku 1471 Biskup Jan z Rzeszowa wybudował pod Łysicą drewniany erem, czyli pustelnię, w której mieszkało kilku a potem kilkunastu bernardynów. Budowla spłonęła w roku 1534. Obiekt odbudowano i murowano go z kamienia. Po licznych pożarach i przebudowach – bezstylowy z wyjątkiem wirydarza otoczonego krużgankami, (1633 r.) Przy łuku tęczowym znajduje się kopia figury patronki świątyni - Świętej Katarzyny. Pierwotna rzeźba, która zaginęła w czasie pożaru w XIX w. wykonana była z drzewa cyprysowego lub hebanowego. Według tradycji przywieziona z Afryki Pn. W czasie walk powstańczych w 1863 roku u jej stóp był obóz Langiewicza w pobliżu drogi prowadzącej przez las do Woli Szczygiełkowej. Polana dziś mocno zarośnięta, leży około 1,5 km od Świętej Katarzyny. Tragiczne lata II-giej wojny światowej łączą się z zakwaterowaniem oddziału żandarmerii niemieckiej pod dowództwem Alberta Schustera w zabudowaniach klasztorowych. Oddział ten „wsławił” się pacyfikacją wsi świętokrzyskich, między innymi krwawą rozprawą z Michniowem.

Zachwycał się i uległ czarowi Łysicy Stefan Żeromski. Pamiątką po Żeromskim, zauroczonym tajemniczością góry i jej legendami jest podpis w jednej z kapliczek, który złożył w roku 1882, a przetrwał on do dnia dzisiejszego. Po „odkryciu” Gór Świętokrzyskich jako terenu wycieczkowego przez Aleksandra Janowskiego w 1910 roku założono w Świętej Katarzynie pierwsze schronisko turystyczne Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Pierwszym przewodnikiem przez Łysicę w Łysogóry był mieszkaniec wsi Święta Katarzyna Wincenty Janicki, którego córka i wnukowie opowiadają barwnie historyjki z tamtych lat.

W lesie, przy kapliczce Świętego Franciszka znajduje się źródło w kamiennej cembrowinie. Z wody biją bąbelki gazu, jest nim dwutlenek węgla, podnoszący walory smakowe wody. Legenda mówi, że przed wiekami, gdy na szczycie Łysicy w miejscu obecnego gołoborza stał zamek zamieszkały przez dwie siostry. Przybył tam rycerz i wdał się w romans z starszą siostrą. Gdy młodsza poszła rankiem do lasu, przygotowano dla niej truciznę. Wtedy Pan Bóg zesłał burzę, by uniemożliwić młodszej siostrze powrót do zamku, gdzie czekała na nią śmierć. Pioruny roztrzaskały zamek, zabijając przewrotną parę. Młodsza po powrocie zastała gruzy, padła na kamienie „zapłakała ino łzy puściły się po głazach, jakby zmyć chciały grzechy siostrzane. Spłynęły ij z oczów litościwych tak bardzo, że do dziś wypływają dołem, źródłem Św. Franciszka”… – pisał poeta ludowy Józef Ozga – Michalski z Bielin w „Gadkach Świętokrzyskich”. Tyle legenda – a jak było naprawdę? Skąd się wzięło źródło? Dlaczego osnute jest legendami? Czy woda z niego ma właściwości lecznicze? Czy rzeczywiście spełniają się życzenia, gdy zgasimy pragnienie w źródle? Najlepiej spróbować samemu. Badacze z Państwowego Instytutu Geologicznego stwierdzili przy źródełku anomalię magnetyczną, czyli zakłócenie w ziemskim polu magnetycznym. Kompas pokazał północ, nie tam gdzie ona w rzeczywistości jest. Dla upewnienia się i potwierdzenia anomalii, przeprowadzono pomiary dokładniej, czyli poziomego odchylenia igły busoli Gerlacha. Anomalia została potwierdzona. Ustawiono szybiki badawcze i dokopano się do skały wulkanicznej pokrewnej bazaltowi. Nawiercono także złoże pirytu, galeny i blendy cynkowej. Sprawa źródełka pod Łysicą była teraz jasna. Przy zjawiskach wulkanicznych obowiązuje w geologii pewien porządek. W tym porządku występowały zjawiska geologiczne zwane fumarolą i solfatarą. Ostatnim stadium wygasłego wulkanizmu jest gaz dwutlenek węgla, czyli mofeta, co można obserwować w źródełku Św. Franciszka, jako bąbelki wydobywające się razem z woda.

Posiada Łysica jeszcze wiele tajemnic, przyrodniczych, historycznych opisanych legendami. Mieszkańcy wiosek leżących u stóp Łysicy mają za wzór i symbol Stefana Żeromskiego piszą o Łysicy słowami prostymi, od serca zachowując mowę ojców, gwarę świętokrzyską. Poetka ludowa Maria Cedro – Biskupowi pisze wiersze, w których odczytujemy, wszystko to, co dla tej ziemi jest charakterystyczne.

 

O piękna Łysico

 

O piękna Łysico

Ciese jo się tobom,

Tyś mi okolicy

Chlubom i ozdobom.

 

A ze mieszkom tutaj,

U twoich stóp przecie,

Pragnę, by cię wszyscy

Sławili na świecie

 

Pięknie Scyt twój góry

W słoneczku tu świeci

Wabiąc swom pięknościom

Cały polskie dzieci

 

Twoich miłych gości

Któż tu dziś policzy?

Przychodzo tu wszyscy

Nowet z zagranicy

 

Tu sumioce drzewa

I twe nagie skały

Mieły odpoczynek

Niejednemu dały

 

Znisceła nom wszystko

Reka Hitlerowi,

A piękna Łyscica

Stoi jak Królowo

 

 

Pysznią się Tatry miłością Ojca Świętego, Jana Pawła II, wychwalają się Beskidy miejscem urodzin i zamieszkania Karola Wojtyły, a Góry Świętokrzyskie z Łysicą stoją skromnie w kolejce do zaszczytów. Była Łysica świadkiem pobytu Karola Wojtyły jako księdza, Biskupa i kardynała na ziemi świętokrzyskiej czterokrotnie. Stała dumna i godna, kiedy w roku 1991 Karol Wojtyła jako Ojciec Święty Jan Paweł II odwiedzał jej gospodarstwo i odprawiał msze święte dla ludu świętokrzyskiego. Przyjął Jan Paweł II Godność Honorowego Przewodnika Świętokrzyskiego nobilitując tym gestem wszystkich, którzy tą krainę ukochali. Wszystkich tych, co piórem i pługiem, sercem i karabinem umiłowali i dla niej umarli, Ojciec Święty do swojego serca wpisał.

Łysica, matka wszystkich gór polskich i jak matka gościnna jest, troskliwa, opiekuńcza i czekająca na gości.

 

 

 

 

 

© Wszelkie prawa zastrzezone     INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: PROMEDIA