Strona główna / nr 2 (4) - WIOSNA 2005 / BACÓWKI PTTK
    
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKT
GALERIA - ZDJĘCIA
WADOWICE
TATRY
GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE
BESKIDY - JAN PAWEŁ II
BABIA GÓRA
GÓRY WYSOKIE
ROŚLINY I ZWIERZĘTA
LINKI
PROPOZYCJE WYCIECZEK
Noclegi Hotele
Wydawnictwa turystyczne
Samorząd Przewodników
polski
BESKIDY - Bacówki PTTK


Beskidy, Beskid Mały Leskowiec zima w górach zdjęcia galeria

Beskidy, Zima w górach; Beskidy Hala Lipowska zdjęcia galeria

Babia Góra, Schronisko PTTK na Markowych Szczawinach zdjęcia

Orla Perć szlak na Krzyżne zdjęcia galeria 6

Tatry Orla Perć, Kozia Przełęcz zdjęcia galeria 4
ROK  SCHRONISK  GÓRSKICH
      

Bacówki PTTK – oczko w głowie plecakowych turystów w latach 70-tych i 80-tych

Andrzej Matuszczyk        

  • Katalog schronisk górskich >>>>

  •  Wadowice  historia i zdjęcia  >>>>>

  • Beskidy strona główna >>>

  • Beskidy galerie zdjęć >>>

  • Przewodnik beskidzki zamów >>>

    Zanim stały się dla turystów przysłowiowym „oczkiem w głowie”,  koncepcję oraz szczegółową wizję zagospodarowania całych Karpat tymi małymi schroniskami zaproponował Edward Moskała.  W 2005 roku przypadnie 30-ta rocznica otwarcia pierwszej Bacówki PTTK na Rycerzowej w Beskidzie Żywieckim.

    Niemal w rok po oddaniu wspominanej bacówki, w dniach 3 i 4 lipca 1976 roku powstał na Rycerzowej Klub Bacówkarzy, nieformalne stowarzyszenie ludzi związanych ze schroniskami i z górami, które to funkcjonuje do dziś, z siedzibą w Domu Wycieczkowym PTTK „Smrek” w Korbielowie. Powołanie na sekretarza Klubu Baców przyczyniało się przez następnych kilka lat do mojej nobilitacji w górskim środowisku.

    Wielkie zasługi w uruchomieniu kolejnej bacówki PTTK w Jaworcu w Bieszczadach (2-3 październik 1976) miało Zrzeszenie Gospodarki Turystycznej PTTK a osobiście jego szef – Wojciech Militz. To nowe schronisko stanęło przy istniejącym od dawna czarnym szlaku z Jabłonek przez Łopiennik ku Połoninie Wetlińskiej. Z okazji powstawania bacówek przygotowywane były wielkoformatowe mapy panoramiczne oraz ukazywały się okolicznościowe odznaki i widokówki. Techniczny odbiór Jaworca – tuż przed uroczystością otwarcia prowadzili Adam Jonak z ramienia wykonawcy oraz pierwszy dyrektor Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej i Narciarskiej PTTK – Andrzej Pasek.

    3 i 4 grudnia 1976 roku  oddano do użytku następną Bacówkę PTTK na Krawcowym Wierchu w Beskidzie Żywieckim, pomimo nieuregulowanych spraw własnościowych w tym zakątku Hali Krawculi. Ponadto w czasie planowania schroniska nie było do niego żadnej oznakowanej drogi oprócz niedostępnego dla polskich turystów słowackiego szlaku granicznego. Dlatego bardziej od samego otwarcia schroniska utkwił mi w pamięci początek maja 1976 roku (dokładnie 9 maja ), gdy z moim przyjacielem z Oddziału PTTTK w Żywcu – Józkiem Talikiem prowadziliśmy terenowe rekonesanse celem wyznakowania szlaku w kolorze żółtym, który mógłby połączyć nie tylko wieś Glinkę z nowym schroniskiem ale tym samym kolorem szlaku obydwie bacówki żywieckie – Rycerzową z Krawcowym Wierchem – przez Soblówkę, Glinkę i grzbiet Kubiesówki. Drugi szlak niebieski, z doliny Straceńca na Krawców Wierch (po terenowych przekształceniach łączący Halę Lipowską z nową bacówką) powstał już po 1977 roku.

    Jako pierwszy gospodarz Bacówki PTTK na Rycerzowej przeszedł do historii – Rafał Sanetra, doświadczony znakarz szlaków z Żywca i człowiek gór. Od początku funkcjonowania duży problem tego sympatycznego schroniska stanowił ciągły deficyt wody, który każdej zimy urastał do rangi katastrofy. Rok 1977 i  kilka kolejnych to okres pracy znakomitych gospodarzy na Rycerzowej i Krawcowym Wierchu. W Bacówce na Rycerzowej gazdowali Halina i Wojciech Łosowscy, rodem z Piotrkowa Trybunalskiego, ale sercem i merytoryczną kompetencją prawdziwi ludzie gór. Co do Helenki i Zbyszka Gowinów, wcześniej już bardzo znanych dzierżawców, którzy na czas remontu i przebudowy Hali Lipowskiej objęli Krawców Wierch – wszelkie komentarze wydają się zbędne.

    Jesienią 1977 roku nasza znajomość z Łosowskimi przekształciła się w zażyłą przyjaźń. Kilkakrotnie z Hanią bywaliśmy tej jesieni w schronisku na Rycerzowej pomagając po prostu Halince i Wojtkowi w  przyjmowaniu i goszczeniu tłumów turystów.

    Tymczasem na bliskiej gorczańskim Starym Wierchom – Maciejowej, a dokładnie na uroczej Polanie Przysłop na grzbiecie tejże góry nad Rabką Słonem, bracia Klimińscy, Tadeusz i Jerzy prowadzili od wiosny 1977 roku budowę kolejnej bacówki PTTK. Plac tej budowy mieliśmy okazję odwiedzić z Hanią na nartach w marcu w ramach pierwszej imprezy KTG Oddziału PTTK Huty Lenina o dziwacznej nazwie „Zimowe Chody KTG”. W końcu września 1977 roku otwarcie Bacówki PTTK na Maciejowej zaszczycili Prezes PTTK – Tadeusz Rycerski i Dyrektor ZGT PTTK – Wojciech Militz.

    Niezapomniane okazało się Boże Narodzenie spędzone z Łosowskimi oraz kilkoma turystami z Bydgoszczy w pustawej Bacówce na Rycerzowej. Ileż uroku niósł ze sobą wigilijny wieczór 1977 roku w centrum Pasma Wielkiej Raczy Beskidu Żywieckiego. Nie wiem, czy bardziej dzięki świeżej choince i zgromadzonym na stole przysmakom, strasznej zamieni i kurniawie na zewnątrz, czy też dzięki zbrataniu ze sobą całkiem obcej grupy ludzi połączonej urokiem jedynej w swoim rodzaju niepowtarzalnej nocy. W drugie święto kopiąc się na nartach miejscami po pas z Wojtkiem Łosowskim i bydgoszczanami używaliśmy uroków zimy po nieprzetartym śladzie Wielkiej i Małej Rycerzowej.

    Na początku maja 1978 roku jeden z kolejnych pobytów na Rycerzowej wykorzystany został na opisy szlaków do przewodnika „Okolice Ujsoł”. Informacje Wojtka Łosowskiego o znanych tylko jemu „tajnych” ścieżkach i pohabsburskich chodnikach okazywały się nie do przecenienia.

    7 lipca tegoż roku Wojtek Łosowski leczył obrażenia po kontuzji odniesionej w wyniku próby samodzielnego uruchomieniu pod bacówką elektrowni wiatrowej. Prowizorycznie przygotowana konstrukcja przy gwałtownych podmuchach wiatru nagle runęła a Wojtek ledwo uszedł z życiem. Stało się tak, gdyż wiatrowe warunki w tym miejscu były wyjątkowo zmienne i nieprzewidywalne, co marzenia o taniej elektryczności dla schroniska oddalało na bliżej nieokreśloną przyszłość. Pozostawał dalej kapryśnie pracujący agregat prądotwórczy.

    14 października 1978 roku wieloletnie starania znanego krynickiego działacza PTTK – Stanisława Nowaka zostały wreszcie zrealizowane. W obecności Prezesa Oddziału PTTK „Beskid” w Nowym Sączu – Władysława Stendery miało miejsce pod Runkiem w Beskidzie Sądeckim otwarcie nowego schroniska niesłusznie nazwanego Bacówką PTTK Nad Wierchomlą, gdyż z typową architektoniczną bryłą bacówek nie miało ono nic wspólnego. Jak już kilka razy przedtem, dopiero po oddaniu do użytku obiektu wyznakowano do niego najdogodniejsze, krótkie dojście szlakiem czarnym ze wsi Wierchomli Małej, teraz popularnej stacji narciarskiej w rejonie Pustej Wielkiej.

    11 i 12 listopada 1978 roku KTG z Huty im.Lenina zakończyła sezon w Bacówce PTTK na Krawcowym Wierchu u Helenki i Zbyszka Gowinów. Jak rzadko kto, potrafili oni stworzyć turystom atmosferę ciepła, życzliwości i serdeczności – w kontakcie każdego ze schroniskiem oraz otaczającą przyrodą.

    25 sierpnia 1979 roku odbyła się na Potrójnej w Beskidzie Małym wizja lokalna początkująca zapowiadaną budowę kolejnej bacówki PTTK. Skończyło się na wizji, a użyteczne w tym rejonie Beskidu Małego schronisko dla turystów nie powstało nigdy.

    W końcu listopada 1979 roku u Tadzia Klimińskiego w Bacówce na Maciejowej – KTG ZG PTTK podejmowała delegacje przedstawicieli CSTV, Kulturbundu z NRD z niezapomnianą Annelie Eschke oraz Węgierskiego Towarzystwa Przyjaciół Przyrody. Konferencję tą prowadziłem z Markiem Staffą.

    Sylwester 1979 roku w Bacówce PTTK na Krawcowym Wierchu zostanie zapamiętany jako urządzony w sposób modelowy przez Gowinów. Gospodarz schroniska – Helenka przygotowała dla ok. 50 ludzi otwartą imprezę pomyślaną z wielkim rozmachem oraz szeregiem niespodzianek, nie tylko zresztą kulinarnych. Tuż przed północą wszyscy z butelkami szampana wylegli przed bacówkę, prosto w szalejącą zamieć, aby składać sobie życzenia. A Helenka już czekała ze świeżymi pączkami i gorącym grogiem.

    W końcu maja 1980 roku KTG ZG PTTK podejmowała w nowej Bacówce PTTK w Bieszczadach „Pod Mała Rawką” delegacje czeską i słowacką z CSTV dyskutując nad wciąż dostarczającą trosk siecią szlaków przygranicznych. Kierowniczka bacówki Alina Skiba starała się dogadzać gościom a Andrzej Łączyński zaserwował delegacjom nieobliczalny spacerek z Wielkiej Rawki na zbieg trzech granic na Krzemieńcu, grożący w każdej chwili deportacją do ZSRR.

    Bacówki PTTK od 30 lat służą turystom, pomimo wielu przewartościowań w podejściu do górskich wędrówek – jakie się dokonały. Niestety niektóre z nich nie są już obiektami PTTK, ale to już całkiem inna historia.

     

     

     

     

© Wszelkie prawa zastrzezone     INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: PROMEDIA