Strona główna / nr 2 (4) - WIOSNA 2005 / ¦CIEŻKAMI ORAWY
    
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKT
GALERIA - ZDJĘCIA
WADOWICE
TATRY
GÓRY ¦WIĘTOKRZYSKIE
BESKIDY - JAN PAWEŁ II
BABIA GÓRA
GÓRY WYSOKIE
RO¦LINY I ZWIERZĘTA
LINKI
PROPOZYCJE WYCIECZEK
Noclegi Hotele
Wydawnictwa turystyczne
Samorz±d Przewodników
polski
ORAWA


Beskidy, Babia Góra Beskid Żywiecki wschód słońca zdjęcia galeria

Tatry Dolina Chochołowska otoczenie zdjęcia galeria

Tatry Czerwone Wierchy zdjęcia galeria

Orla Perć szlak na Zawrat zdjęcia Galeria 5

Jaskinie tatrzańskie zdjęcia galeria
¦CIEŻKAMI
ORAWY  - Orawa  kraina pod Tatrami

Bogdan Szpila

 

          

  Zdarza się, że turyci zmierzaj±cy pod Tatry lub na południe Europy przez przejcie graniczne w Chyżnym, myl± Orawę z Podhalem. Tymczasem ten niewielki zak±tek Polski uczepiony południowych stoków Babiej Góry, szczyci się histori± sięgaj±c± czasów Bolesława Chrobrego, niepowtarzalnymi walorami klimatycznymi i wyj±tkow± architektur±.

 

- Ziemia orawska jest jak podpłomyk posmarowany masłem pisał w Ziele na kraterze Melchior Wańkowicz, podkrelaj±c nie tylko walory ale i inno¶ć tej krainy, między innymi z powodu potoków płyn±cych nie do Bałtyku, a Morza Czarnego.  Zielona, nagrzana słońcem, poddana już ku południowemu morzu, ku winnicom, ku wartkiemu biegowi Wagu, płyn±cego do Dunaju… Wańkowicz zachwycał się również - z zatulonymi w zieleń odwiecznych drzew stromymi drewnianymi kociółkami… Najstarszy na Orawskiej ziemi kociół zdobi Orawkę, wie przycupnięt± wzdłuż ruchliwej szosy, powstał± podobnie jak s±siednie miejscowoci w wyniku kolonizacji tych terenów przez osadników rekrutuj±cych się głównie z chłopów zbiegłych z północnej strony Babiej Góry końcem XVI i w XVII wieku z maj±tków Komorowskich, Zebrzydowskich i Ogińskich. Na południow± stronę będ±c± we władaniu węgierskiego rodu Thurzonów, ci±gnęli wabieni mniejszymi niż w Polsce obci±żeniami czynszowymi i krótsz± robocizn± na rzecz właciciela.

4.jpg (8.89 Kb)Polscy osadnicy wyznaj±cy katolicyzm, nie chcieli pogodzić się z próbami narzucenia protestantyzmu przez węgierskich mocodawców. Stawiali więte figury, aby zawrzeć zwi±zek małżeński lub ochrzcić dzieci wędrowali na polsk± stronę, w swych domach często przechowywali katolickich księży prowadz±cych nielegaln± działalno¶ć misyjn±. Jeden z nich, pochodz±cy z Ratułowa ks. Jan Szczechowicz, szczególnie zapisał się w walce o katolicyzm Orawy. Uzyskawszy poparcie dla swojej działalnoci u węgierskiego cesarza Ferdynanda III, oraz prymasa Węgier, doprowadził do wybudowania pierwszego katolickiego kocioła na Orawie. Wznoszenie murów rozpoczęto w 1651 roku, pięć lat póĽniej powstała dzwonnica, a w następnym roku kociół w Orawce pełnił już swoj± funkcję, mimo, że został konsekrowany dopiero w 1715 roku. ¦wi±tynia została zbudowana na kamiennej podmurówce z drzewa modrzewiowego w konstrukcji zrębowej. Od wschodniej strony przylega murowana, obecnie otynkowana kaplica z 1728 roku. Przeprowadzone kilkakrotnie remonty dachu oraz zmiany w konstrukcji wieży, nie wpłynęły na wystrój zaprojektowany przez ks. Szczechowicza, absolwenta Akademii Krakowskiej. Jednonawowe wnętrze pokrywaj± polichromie pochodz±ce z drugiej połowy XVII w oraz z 1711 roku. Przeważaj± sceny z życia w. Jana Chrzciciela, patrona kocioła. Najokazalsze, wykonane technik± temperow±, zdobi± strop. Wyróżniaj± się również doskonale zachowane obrazy na parapecie chóru przedstawiaj±ce Dziesięć Przykazań. Wchodz±c po skrzypi±cych schodach na chór, mamy okazję podziwiać dzieła z bardzo bliska, bowiem i tutaj ciany oraz sufit, s± bogato zdobione. Trudno znaleĽć we wnętrzu chociaż jeden zak±tek, pozbawiony dekoracji. W czasach gdy umiejętnoci± pisania i czytania mogli pochwalić się nieliczni, polichromie pełniły rolę Biblii. Nie mniej interesuj±cy jest wystrój ruchomy kocioła. Barokowe organy wypełniaj± kociół muzyk± od drugiej połowy XVII wieku. Uwagę zwraca ambona z wizerunkami ewangelistów, bogato rzeĽbione stalle, ornamentalne ławki i konfesjonały. Przykocielny cmentarz zdobi figura Matki Boskiej Niepokalanego poczęcia, ze więtym Donatem i Florianem z 1758. Poród grobów miejscowych gazdów, uwagę zwraca mogiła polskich lotników, zestrzelonych przez Niemców w pierwszym dniu wojny. Najstarszy sakralny zabytek Orawy, nadal gromadzi w swoim wnętrzu wiernych. Na kamiennej posadce, w tym samym miejscu co pradziadowie, klęcz± ich potomkowie, coraz rzadziej przybywaj±cy do wi±tyni w tradycyjnych orawskich strojach.

3.jpg (6.20 Kb)Spokoju mieszkańców Orawy strzeg± kamienne figury, niejednokrotnie pamiętaj±ce czasy pierwszych osadników. Szczególnym kultem otaczany jest pos±g Matki Boskiej Siedmiobolesnej z Synem na kolanach z 1749 roku, stoj±cy w osiedlu Danielki, wysoko ponad Podwilkiem, sk±d rozci±ga się bajkowy widok na Tatry i Babi± Górę. – Niegdy¶ nasze osiedle tętniło życiem – wspomina sze¶ćdziesięciosiedmioletnia Stefania Kowalczyk z Danielek. W powojennych latach mieszkało tutaj ponad stu ludzi, teraz w pięciu domach pozostało w sumie dziesięć osób, kilka chałup kupili panowie z miasta, ale oni rzadko przyjeżdżaj±. Młodzi uciekaj±, Za daleko z st±d do szkoły, pracy, życia. Tylko jeden raz w roku jest gwarno, gdy w więto Matki Bożej Bolesnej przybywaj± pielgrzymi, bywa i tysi±c ludzi – dodaje pani Stefania. W Orawce na Kuligowym Wzgórzu, przy trakcie solnym prowadz±cym niegdy z Wieliczki na Węgry, stoi kamienny pos±g w. Anny z 1724 roku, jeden z najstarszych sakralnych zabytków na Orawie. Wielkim poważaniem dawnych mieszkańców Orawy, cieszył się chroni±cy przed powodziami ¦więty Jan Nepomucen, którego figurę można znaleĽć prawie w każdej wiosce. Kapliczki o kopulastych dachach, kryte gontem, kryj± wewn±trz niejednokrotnie prawdziwe cuda sztuki snycerskiej i kamieniarskiej. Wzrok turysty przyci±gaj± liczne drewniane dzwonnice z zawieszonymi wewn±trz dzwonkami loretańskimi, odpędzaj±cymi gradowe chmury. Tylko mało, kto wierzy, że ulewne deszcze, burze i grad sprowadzaj± płanetniki a głos powięconego dzwonka skutecznie je odstrasza. I nieliczni pamięta, że takim dzwonem nie wolno było oznajmić czyjej mierci, gdyż tracił wówczas moc. Od dawna w orawskich wsiach nie ma już dzwonników, a była to umiejętno¶ć dana nielicznym. Osobnik taki otaczany był powszechnym szacunkiem, mógł liczyć na wsparcie daninami od współmieszkańców.

2.jpg (9.82 Kb)Niezdeprawowana przez telewizję kultura ludowa, oferuje turystom możliwo¶ć udziału w niezmienionych od wieków obrzędach. Przetrwały na Orawie dawne obyczaje pasterskie, nadal tętni± życiem stare, zbudowanych z szerokich płazów domy kryte gontem. Wyżka jak przed wiekami służy za spichlerz, lecz pod najwyższ± krokwi± nikt już nie wiesza szynek i boczków z ubitego przed więtami wieprzka.

Przyrodników przyci±ga bogactwo orawskiej ziemi. Unikatowe torfowiska zwane puciznami, zajmuj±ce obszar około tysi±ca stu hektarów, s± schroniskiem rzadkich rolin (między innymi rosiczki, żurawiny błotnej, bażyny czarnej) a także ostoj± wielu zwierz±t (bociana czarnego, orlika krzykliwego, błotniaka stawowego, słonki, cietrzewia).       

Wędruj±c orawskim ¶cieżkami, na każdym kroku spotykamy ¶lady ludzi z przed wieków, dla których Orawa była Ziemi± Obiecan±. Warto zwiedzić skansen w Zubrzycy Górnej, gdzie zgromadzono wiele niezwykle cennych obiektów budownictwa regionalnego oraz pami±tki z okresu walki orawian o polsko¶ć. Obecna Orawa mimo upływu czasu jest bardzo podobna do opisanej przez Wańkowicza roz¶piewana od ciepła i ci±gn±cych woni polnych wieczorami, pilikuj±ca na dudach, na lipowych skrzypeczkach, zbyrcz±ca ciupagami, przewiewna w swych miodopłynnych równinach przez rze¶kie smrekowe ci±gi z gór…

 

 

 

  • © Wszelkie prawa zastrzezone     INTERAKTYWNA POLSKA
    Webmaster: PROMEDIA