Strona główna / nr 2 (4) - WIOSNA 2005 / FOTOGRAFIA – PAMIĄTKA Z GÓR cz. IV
    
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKT
GALERIA - ZDJĘCIA
WADOWICE
TATRY
GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE
BESKIDY - JAN PAWEŁ II
BABIA GÓRA
GÓRY WYSOKIE
ROŚLINY I ZWIERZĘTA
LINKI
PROPOZYCJE WYCIECZEK
Noclegi Hotele
Wydawnictwa turystyczne
Samorząd Przewodników
polski
ZDJĘCIA - KURS FOTOGRAFII


Tatry zimą Czerwone Wierchy zdjęcia

Beskid Mały Leskowiec zima w górach zdjęcia

Beskid Mały Leskowiec zima w górach zdjęcia

Zima w Beskidach Hala Lipowska, Rysianka zdjęcia

Zima w górach; Beskidy Hala Lipowska zdjęcia
         
         
FOTOGRAFIA PAMIĄTKA Z GÓR
Kazimierz Koczur

             Dzisiejszy odcinek naszego poradnika poświęcimy fotografii zimowej. Ma ona swoją specyfikę i technika fotografowania na „na śniegu” jest zgoła odmienna niż przy zdjęciach „zielonego krajobrazu”.

             Na wstępie 4 podstawowe zasady dotyczące fotografii zimowej.

ZASADA 1:

             Śnieg nie jest jednolitą, gładką i płaską kartką białego papieru. Ma nie tylko charakterystyczną ziarnistą fakturę, ale pokrywając w miarę równomiernie załamania podłoża daje sfalowaną powierzchnię o wielu zagłębieniach i wypukłościach. Pamiętajmy o tym i dbajmy aby nasze zdjęcia „na śniegu” pokazywały wyraźnie przynajmniej jedną z tych cech. Aby nie zgubić plastyki śniegu kopie zdjęć powinny być wykonane dość ciemno, by ujawnić rysunek szczegółów w światłach obrazu.

ZASADA 2:

             Fotografujemy przy oświetleniu „przednio – bocznym” (słońce z boku przed nami) lub nawet zupełnie    pod słońce. Tylko takie oświetlenie da rysunek wszelkich nierówności powierzchni śniegu, a na fotografiach z bliska ujawni jego fakturę.

2.jpg (7.89 Kb)ZASADA 3:

              Jeżeli jest to możliwe – fotografujmy niedługo po wschodzie słońca lub przed zachodem. Im słońce jest niżej, tym jego promienie padają pod mniejszym kątem co wzmacnia efekt plastyki i złagodzi nadmierne kontrasty.

ZASADA 4 :

              Fotografując w oświetleniu przednim siłą rzeczy fotografujemy w dużej mierze miejsca zacienione. Jak wiadomo cienie są oświetlone niebieskim światłem odbitym od błękitu nieba. Dlatego też barwy cieni są zawsze „przeniebieszczone” co szczególnie ujawnia się na zdjęciach zimowych, które w związku z tym wymagać będą bardzo precyzyjnej korekcji równowagi barwnej wykonywanych kopii czy wydruków naszych zdjęć.

              Na ogół mniej rażą na zdjęciach zimowych niebieskie cienie niż „podczerwieniony” śnieg.

 3.jpg (6.04 Kb)

              A teraz mając na uwadze powyższe 4 zasady poprzemy je kilkoma przykładami.

 

          Na Fot. 1 cienie sań wskazują, że zdjęcie wykonano co prawda w oświetleniu jak w zasadzie 2, ale plastyka śniegu mimo to jest niemal żadna. Zwłaszcza razi lewy dolny róg kadru, gdzie zamiast śnieżnej pokrywy mamy gładki biały papier. Zdjęcie jest jednak do uratowania. Wystarczy wykonać kopię 10 - 15 % ciemniejszą i powierzchnia śniegu zagra delikatnymi półtonami cieni w zagłębieniach. Co prawda zatracimy nieco szczegółów na tyłach sań i plecach woźniców, ale oni i tak się nami zbytnio nie interesują... Za to zdjęcie będzie doskonałe!  No... może prawie.

         Dużo poprawniejsza pod tym względem jest Fot. 2. Tutaj już nie mamy sporych białych powierzchni pozbawionych szczegółów. Ale... zdjęcie jest jakby smutne i martwe mimo swej baśniowej scenerii. Nastrój ulegnie poprawie jeżeli wprowadzimy do zdjęcia sztafaż (Fot. 3 i 4).

 4.jpg (11.38 Kb)             Pewnym mankamentem kompozycyjnym Fot. 3 jest brak szczytów drzew po prawej stronie kadru, dlatego też Fot. 4 robi wrażenie lepiej skomponowanego. Brak wierzchołków drzew tym razem po lewej stronie kompensuje prześwitujące przez gałęzie słońce.

              Jeżeli nie mamy możliwości skorzystania ze sztafażu, martwoty zdjęcia pozwoli uniknąć np. wybieg jaki zastosował autor Fot. 5

 

              Szczególny urok mają zdjęcia wykonane rankiem po obfitym opadzie śniegu w nocy (tzw. „ponowa”) – Fot. 6 i 7.

         Na takie zdjęcia trzeba jednak wybrać się zaraz po wschodzie słońca, gdy puchowa pokrywa jest jeszcze nienaruszona. W godzinach południowych część śnieżnych okiści na ogół opada.

              O grubości ponowy zaświadczy fotografia domostw, pni, poręczy, płotów itp. Wtedy też jest najlepsza okazja do zdjęć faktury śniegowej pokrywy (Fot. 7)

              Oczywiście śnieg to nie tylko ponowa. Każdy rodzaj śniegu ma swoją specyfikę i zadaniem fotografa jest ową specyfikę jak najlepiej pokazać. Zupełnie inny charakter od świeżego spokojnego opadu ma śnieg zwiany i zmrożony (Fot. 8, 9 i 10).

 

              Zawsze jednak obowiązują 4 podane na wstępie  zasady.

              I wreszcie precyzja korekcji barw (zasada 4).

 

5.jpg (4.10 Kb)Fot. 11 bardziej wygląda na marsz narciarza przez piaszczystą pustynię niż po śniegowym polu. Kolor śniegu pochodzi od czerwonawych promieni zachodzącego słońca. Dało ono wspaniałą plastykę równiny śnieżnej, ale konieczna jest tu wyraźna korekcja kolorystyki zdjęcia (Fot. 12)

               Na zakończenie coś specjalnego. Niezapomnianych wrażeń dostarcza widok zamarzniętych wodospadów. Setki sopli różnych rozmiarów w różnych odcieniach wśród zamarzniętej piany wodnych rozprysków. To też fotografia zimowa.

               Do tejże kategorii zdjęć wypada zaliczyć fotografię obrazów wymalowanych na szkle przez mróz (Fot. 14)

                   Ktoś może powiedzieć że to już nie jest pamiątka z gór. No cóż...To już sprawa indywidualnego podejścia do tematu. A tak na marginesie – w górskich schroniskach też bywają szyby w oknach...

                   Ostatni obrazek – Fot. 15 – to efekt specjalny uzyskany przy pomocy tzw. filtru połówkowego. Jest to szybka zakładana na obiektyw tak jak każdy filtr. Od połowy średnicy gęstość filtra rośnie, dzięki czemu połowa kadru ulega przyciemnieniu.

                     Może to i nienaturalne, ale na pewno atrakcyjne !

Autorzy zdjęć:

-         Kazimierz Koczur

-         Janusz Sobala

-         Anna Nizińska

-         Jakub Siudut


Kazimierz  Koczur  -  Znany artysta fotografik   ur. 4 marca 1941 r. w Krakowie. W latach 1973  -  2002  instruktor fotografii w Wadowickim Domu Kultury.

           W 1974 roku przyjęty do Krakowskiego Towarzystwa Fotograficznego, wyjątkowo bez odbywania stażu kandydackiego.  W latach 1974  -  1980 korzystając z możliwości jakie wówczas stwarzało Krakowskie Towarzystwo Fotograficzne , brał udział w międzynarodowych konkursach (salonach) fotograficznych. W tym czasie uzyskał łącznie 147 akceptacji  (przyjęć prac konkursowych)  w 28 krajach na 44 międzynarodowych salonach fotograficznych.  Wszystkie prace wykonywał w kategorii  „colour prints” (zdjęcia barwne). Trzykrotnie jego prace nagradzane były medalami :

1975    -  medal srebrny w Vitoria w Brazylii

1977  -                       w Nikozji na Cyprze

1978  -            złoty     w Kuala Lumpur w Malezji 

           W 1979 roku otrzymał tytuł AFIAP  (Artiste FIAP)  przyznawany za osiągnięcia w dziedzinie fotografii artystycznej przez Międzynarodową Federację Sztuki Fotograficznej  (FIAP)  w Genewie.
 


 

© Wszelkie prawa zastrzezone     INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: PROMEDIA