Strona główna / nr 1 (3) - ZIMA 2005 / MAŁOPOLSKI SZLAK PAPIESKI / Rok szlaków
    
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKT
GALERIA - ZDJĘCIA
WADOWICE
TATRY
GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE
BESKIDY - JAN PAWEŁ II
BABIA GÓRA
GÓRY WYSOKIE
ROŚLINY I ZWIERZĘTA
LINKI
PROPOZYCJE WYCIECZEK
Noclegi Hotele
Wydawnictwa turystyczne
Samorząd Przewodników
polski
Rok szlaków turystycznych

Andrzej Matuszczyk                                                                                                   28.III.2007

 

                                                     SZLAKOM  NA  ICH  ROK

 

Uroda świata górskiego wraz z krajobrazem i bogactwem przyrody fascynowała ludzi od bardzo dawna. Tylko jednak niewielu bez odpowiedniego oznakowania potrafiłoby do dziś zrealizować pragnienie poznania gór – z uwagi na niewystarczające umiejętności wyboru prawidłowej drogi czy ścieżki w nieznanym terenie.

 

Dlatego właśnie udostępnianie najszerszemu ogółowi obszarów górskich; Beskidzkich, Tatrzańskich a szczególnie rejonów bardziej atrakcyjnych stało się jednym z naczelnych zadań Polskiego Towarzystwa Turystyczno Krajoznawczego. Nasze Towarzystwo było tu spadkobiercą a zarazem kontynuatorem idei pracy dla gór Towarzystwa Tatrzańskiego a następnie przedwojennego Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego.

 

Góry oprócz naturalnego piękna góry, Beskidy, Tatry są także mądrością, zatem wędrówka po szlakach, które przez te góry prowadzą urasta dodatkowo do funkcji wychowawczej. Ale tylko dodatkowo. Podstawową bowiem funkcją szlaku jest uczyć, jednocześnie ukazując różnorodne walory gór. Są to m.in. walory zdrowotne i poznawcze, chociaż z gospodarowania na szlakach wynikać mogą także korzyści całkiem inne, wymierne, bo z ekonomią związane.

 

Bogata i dobrze utrzymana sieć szlaków w danym rejonie gór zwabia turystów, przez co pozwala na zarabianie konkretnych pieniędzy gospodarzom tego rejonu. Żadna mapa i żaden przewodnik nigdy nie zastąpią prawidłowego przebiegu górskiego szlaku. Szlak ten powinien być przede wszystkim bezpieczny, a gwarancją tego bezpieczeństwa może być tylko należyta i bieżąca opieka nad nim.

 

Szlaki górskie, dobrze odwzorowane na mapach i opisane w przewodnikach, wypełniając walory zdrowotne i krajobrazowe stają się podstawowym narzędziem promowania całych regionów gór, pełnią także zasadniczą rolę w kanalizowaniu ruchu turystycznego. Z kolei szlaki wspólnie ze schroniskami PTTK kształtują swoisty „krwiobieg” górskiej turystyki w ogóle, zaś całe piśmiennictwo i kartografia górska tylko stan ten ugruntowują.

 

Wszystkie powyższe uwagi prowadzą do wniosku, że szlaki stanowią dla całego społeczeństwa dobro zarówno w sensie kulturowym jak i o charakterze międzynarodowym – czego nie wolno nam zaprzepaścić. Rok Szlaków Turystycznych 2007 – w tym szlaków górskich staje się niepowtarzalną okazją dla krótkiej retrospektywy całego problemu. A na problem ten składają się:

=świadomość i określenie stanu posiadania,

-sprawdzona i stabilna metodyka,

-dobre zasady gospodarowania na szlakach, w tym:

   -organizacja utrzymania sieci szlaków,

   -zasady finansowania prac na szlakach,

-koordynacja działań na szlakach przez różnych teraz ich gestorów,

   -konieczne zmiany (modelowanie) sieci szlaków wymuszane przez aktualne trendy w górskiej turystyce.,

    -najszerzej rozumiana propaganda i promocja szlaków.

 

Co najlepiej określa stan posiadania szlaków? Oczywiście porządna dokumentacja. Od czasu, gdy Walery Eljasz Radzikowski położył pierwsze szlaki w Tatrach z Toporowej Cyrhli do Morskiego Oka (1897) a Hugo Zapałowicz wytyczył w Beskidach szlak z Suchej przez Magurkę (872 m) do Zawoi – sieć szlaków w całych polskich górach rozwinęła się do imponującej długości około 11.000 km. Jest to bez wątpienia ewenement na skalę europejską, również w znaczeniu obecnych krajów tworzących Unię Europejską.

 

Dokumentacja dorobku szlaków w terenie przechodziła różne koleje losu, od zbiory kartoników z danymi o każdym szlaku do profesjonalnej centralnej kartoteki na komputerze współgrającej z kompletem map w skali 1:50 000, gdzie przebieg szlaków został szczegółowo uwzględniony.

 

Metodyka znakowania PTTK w górach opiera się na najlepszych wzorcach oraz doświadczeniach takich nestorów polskiej turystyki jak Kazimierz Sosnowski, Władysław Krygowski czy Władysław Midowicz. To m.in. oni wypracowali system znakowania, który nie tylko od ponad stu lat zdaje egzamin, ale stanowi przedmiot uznania i nie ukrywam – zazdrości ze strony tych górskich środowisk z zagranicy, które z polskich doświadczeń pragną czerpać. Generalna zasada metodyki polskiej, PTTK-owskiej łączy zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa wędrującemu turyście z takim prowadzeniem go po szlaku, aby poznając piękno terenu nie chodził od znaku do znaku, lecz jedynie nie przesadnie gęsto kładzione znaki upewniały go, że wędruje prawidłową drogą.

 

Decydujące dla obecnego i przyszłego losu szlaków zasady  finansowania prac na nich ulegały przez dziesięciolecia ciągłym przekształceniom, głównie z powodu – z jednej strony zmieniających się przepisów a z drugiej stopniowego ograniczania ilości możliwej do pozyskania na to zadanie gotówki. Jednocześnie przekształcała się (co dzieje się nadal!) turystyka, również w sposób niekorzystny. Mam tu m.in. na myśli postępujący i wszechobecny w górach wandalizm, tworzenie lokalnych sieci szlaków przez inne organizacje poza PTTK, kolizje metodyczne związane z prowadzeniem tym samym przebiegiem kilku różnego charakteru szlaków, np. pieszych z rowerowymi.

 

Dlatego dzisiaj, w 2007 roku, w Roku Szlaków stwierdzić można, że coraz wyraźniej widać zagrożenia, które sieć szlaków mogą zdestabilizować a następnie powodować stopniowe jej niszczenie. Pamiętajmy zatem, że to zadaniem nie tylko PTTK ale przede wszystkim administracji państwowej jest stała dbałość o stan szlaków, o zapewnianie funduszy na ich konserwacje, o pomnażanie kadry szlaki znakującej, o stałą promocję oraz reklamę służby szlaków w sensie zdrowotnym, poznawczym, krajobrazowym i krajoznawczym – dla całego społeczeństwa.

 

Nie należy również nigdy zapomnieć, że instytucja szlaku należy do jednej z wiodących w całej turystyce. Szlaki są jakby rodzajem zadania publicznego, ponieważ wymyślono je, aby służyły całemu społeczeństwu. A o ilu jeszcze innych aspektach szlaków nawet nie zdążyłem wspomnieć: szlaki jako podstawowa droga dojścia do schronisk PTTK, szlaki jako teren dla szkolenia kadry przewodnickiej i przodownickiej, szlaki jako jedynie dostępne drogi na obszarach prawnie chronionych, szlaki jako wyzwanie dla tysięcy zdobywców GOT a zimą GON, szlaki jako źródło szeroko rozumianej inspiracji artystycznej, szlaki jako teren badań naukowych (m.in. w turystycznym rozumieniu), szlaki jako temat dla literatury i kartografii turystycznej.

 

Jednym słowem: CHWAŁA  SZLAKOM  W  GÓRACH.

 

Beskidy strona główna >>>

Tatry strona główna >>>

© Wszelkie prawa zastrzezone     INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: PROMEDIA