Strona główna / nr 1 (3) - ZIMA 2005 / MAŁOPOLSKI SZLAK PAPIESKI / Rzeki przed laty
    
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKT
GALERIA - ZDJĘCIA
WADOWICE
TATRY
GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE
BESKIDY - JAN PAWEŁ II
BABIA GÓRA
GÓRY WYSOKIE
ROŚLINY I ZWIERZĘTA
LINKI
PROPOZYCJE WYCIECZEK
Noclegi Hotele
Wydawnictwa turystyczne
Samorząd Przewodników
polski
Rzeki przed laty

Rzeki przed czterdziestu ośmiu laty

Andrzej Matuszczyk

(na podstawie tekstu pamiętnika z sierpnia 1961 roku)

 

Trasa 6-godzinna szlakiem żółtym w Gorcach z Turbacza przez Czoło i Kudłoń prowadziła do Rzek. Ostatnie strome i kamieniste zejście z Kudłonia przez Jaworzynkę (1015 m) i już z Krzysztofem Rzoncą byliśmy w małym, „odciętym od świata”, maleńkim górskim przysiółku Rzeki. Najgorszy problem tutaj,  bezpośrednio pod Przełęczą Przysłop (750 m), był ze zdobyciem chleba i w ogóle czegokolwiek do jedzenia.

Życie w dosłownym tego sensie znaczeniu, ratowała w Rzekach wędrującym nad wyraz sympatyczna stacja turystyczna PTTK, gwarantująca im w miarę wygodne i bezpieczne schronienie w tym uroczysku. A Rzeki były w tych latach autentycznym górskim uroczyskiem. Doliną Kamienicy przebiegał tor nie czynnej od dość dawna kolejki leśnej, transportującej przez kilka dekad drzewo z górnej części doliny do tartaku w Kamienicy.

Obok tego toru widać było kamienistą i mocno wyboistą beskidzką drogę, przedstawiającą się o wiele gorzej, niż teraz górna część doliny Kamienicy (poza drogą jezdną na Przełęcz Borek). Stojąc pod kapliczką Matki Boskiej w Rzekach, nad samą Kamienicą, widziało się niczym nie zmąconą zieleń przyrody wśród pasących się krówek i owieczek na stoku Myszycy nieopodal przełęczy.

PKS docierał o 5 km poniżej Przysłopu, do centrum Lubomierza. Nie było wtedy skrystalizowanej koncepcji powołania do życia Gorczańskiego Parku Narodowego, co stało się zasługą (w 1980 roku) pierwszego dyrektora tegoż parku, Jerzego Honowskiego. Przemierzając szybko ruchliwą szosę z Mszany Dolnej przez Lubomierz, Przełęcz Przysłop i Kamienicę do Zabrzeży trudno sobie teraz wyobrazić, że w 1961 roku w Rzekach brakowało: PKS-u, sklepu, kościoła, ale (i to na szczęście), obskurnego daczowiska szpecącego obecnie dotkliwie górski, gorczański krajobraz.

Te wstrętne kamienice na samej przełęczy wyjątkowo fatalnie prezentują się z grzbietu Gorca oraz jego kultowej polany, Bieniowego. Jednak przyroda także i dzisiaj próbuje odgryzać się na tych, co tu na siłę cywilizację zaprowadzili. Odcinek drogi od Rzek doliną Kamienicy do Szczawy i Kamienicy to okolica gór obdarzona wyjątkowo surowym mikroklimatem, co szczególnie zimą dostarcza gospodarzom tego fragmentu szosy nadzwyczajnych kłopotów.

Kto zatem jest przyzwyczajony do poruszania się autem zimą po wygodnie odśnieżonych drogach, niech lepiej trzyma się z daleka od gór, od doliny Kamienicy, między Przysłopem a Kamienicą. Co jakiś czas przyroda wyraźnie bierze tu sprawy „w swoje ręce”.

 

Beskidy strona główna >>>

Tatry strona główna >>>

© Wszelkie prawa zastrzezone     INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: PROMEDIA